01.21
Większość programistów po zdobyciu pewnego doświadczenia odczuwa potrzebę oficjalnego poświadczenia swoich umiejętności. Taką możliwość dają certyfikaty – są honorowane na całym świecie i obiektywnie potwierdzają zdobytą wiedzę i praktyczne umiejętności.
Ponieważ na co dzień zajmuję się technologiami „okołodotnetowymi” – głównie pisaniem aplikacji webowych przy użyciu frameworka 2.0, postanowiłem podejść do egzaminu Microsoftu o łatwo zapamiętywalnym tytule 70-536 – TS: Microsoft .NET Framework – Application Development Foundation.
Tytuł egzaminu świetnie oddaje szeroki zakres obejmowany zagadnień. 70-536 sprawdza praktyczną i teoretyczną wiedzę dotycząca .NET 2.0. Obejmuje wszystkie dziedziny programowania poczynając od typów danych, operacje I/0 przez szyfrowanie danych i bezpieczeństwo kodu aż po globalizację i biblioteki do rysowania. Tematyka jest zatem rozległa, ale jednocześnie dość spójna.
Podczas przygotowywania się do egzaminu korzystałem głównie z książki z rodzaju self-paced (MCTS Self-Paced Training Kit (Exam 70-536): Microsoft® .NET Framework 2.0 Foundation). Rozdział po rozdziale omawia ona większość zagadnień dotyczących frameworka. Materiał jest dobrze podzielony pod względem logicznym, każdy rozdział zawiera kilka lekcji, które z kolei kończą się podsumowaniem i kilkoma pytaniami testowymi. Informacje jednak są podane w sposób niemal encyklopedyczny – nie jest to książka, w której autor „zaprzyjaźnia się” z czytelnikiem (natknąłem się jednak na jeden żarcik w rozdziale o serializacji: „Teleportation in science-fiction is a good example of serialization (though teleportation is not currently supported in .NET Framework)”.
Pomimo sporej objętości książka nie jest pełnym przewodnikiem po programowaniu w .NET, dlatego podczas przygotowań korzystałem także z biblioteki MSDN.
Poza tym książka niestety zawiera sporo błędów – przeglądając erratę trudno oprzeć się wrażeniu, że aż roi się od błędów. W rzeczywistości nie jest tak źle, a większość błędów można bez trudu wykryć samemu. Jest to jednak odrobinę drażniące.
Podczas przygotowań starałem się pisać testowe aplikacje opisane w labach po każdej lekcji. Myślę, że taki sposób interaktywnej nauki jest najefektywniejszy. W ten sposób szybciej zapamiętuje się kolejność wykonywania kroków dla pewnych specyficznych zadań (np. szyfrowanie pliku kluczem asymetrycznym czy wywołanie zapytania przez Windows API) oraz nazwy i sygnatury metod i konstruktorów
Do Training Kita dołączona jest płytka z przykładowymi testowymi pytaniami (w sumie ponad 300 pytań ze wszystkich kategorii). Na kilka dni przed egzaminem skupiłem się prawie wyłącznie na rozwiązywaniu zestawu testów. Przyzwyczaja to do formy pytań i uczy szukania odpowiedzi w jak najprostszy sposób (np. szybkie porównywanie odpowiedzi w celu wyeliminowania oczywistych błędnych). Z drugiej jednak strony po pewnym czasie większość pytań znałem na pamięć i w zasadzie nie czytałem ich treści. Jak można się domyśleć, nie miałem problemów, żeby zaliczyć każdy zestaw testowy.
Czas przygotowań upłynął szybko (słynne wrażenie jednego brakującego dnia) i nadszedł dzień egzaminu. Zdawałem w ośrodku szkoleniowym Softronic w Poznaniu. Miejsce niczym niewyróżniające się, nie zaskoczyło ani pozytywnie ani negatywnie. Chwilowym problemem była grupa młodych kobiet (złośliwi twierdzą, że grupy młodych kobiet zawsze stanowią problem dla programistów). Dziewczyny miały przerwę w szkoleniu i dość głośno wymieniały uwagi. Ten konkretny problem został rozwiązany, ale uważam, że w centrum szkoleniowym sale egzaminacyjne powinny być lepiej odseparowane od deskupiających dźwięków z zewnątrz.
Niestety, nie mogę napisać zbyt wiele na temat samego egzaminu, ponieważ każdy przystępujący podpisuję umowę NDA (Non-Disclosure Agreement). Mogę jedynie stwierdzić, że egzamin był trochę trudniejszy niż się spodziewałem, ale te godziny spędzone na przygotowaniach robią swoje i nawet jeśli nie byłem w stu procentach pewien odpowiedzi, to wyrobiona intuicja podpowiadała najbardziej prawdopodobne rozwiązania.
Intuicja mnie nie zawiodła – udało mi się zdać egzamin na 858 punktów (zaliczenie od 700) i uzyskałem tytuł MCP (Microsoft Certified Professional)!
Następnym krokiem będzie zdanie egzaminu 70-528: Web-based Client Development i, jeśli dobrze pójdzie, uzyskam tytuł MCTS (Microsoft Certified Technology Specialist).
Jeśli miałbym podsumować ten egzamin, to wydaje mi się, że najtrudniej jest postanowić, że się przystępuje do egzaminu. Bo kiedy ustali już się termin, to nie innego wyjścia – trzeba się nauczyć i zdać. Wszystkim przystępującym do egzaminu życzę powodzenia!

[...] Uncategorized ·Otagowane .net, egzamin, mcp, mcts, microsoft Wpis przeniesiony tu: Egzamin 70-536: Application Development Foundation na [...]
Jak sie przygotowywalem do 70-536, to robilem to w sposob podobny do twojego. Jednakze, przy kolejnych egzaminach odkrylem, ze za niewielka oplata mozna nabyc zestawy pytan aktualne, badz bardzo zblizone do aktualnych(np http://www.examcollection.com/microsoft/Microsoft.TestKing.70-528.C%23.v2008-03-05.by.Guitong.81.q.vce.file.html). Dlatego nie zgadzam sie, ze egzaminy te potwierdzaja obiektywnie jakakolwiek wiedze.
[...] na marginesie: w komentarzach do wpisu o egzaminie 70-536 użytkownik Matol napisał, że można kupić prawdziwe (lub zbliżone [...]
.NET/C# development blog » Egzamin 70-536: Application Development Foundation…
Dziękujemy za publikację – Trackback z dotnetomaniak.pl…
[...] źródło:(klik) [...]
Buy:Prozac.SleepWell.Female Cialis.Cozaar.Aricept.Lasix.Wellbutrin SR.Ventolin.Amoxicillin.Zocor.Buspar.Seroquel.Lipothin.Zetia.Female Pink Viagra.Benicar.Acomplia.Advair.Nymphomax.Lipitor….